1 wrzesień. Jaś wraz z innymi dziećmi siada w ławce. Spostrzega że na kaloryferze wisi głowa klauna. Straszydło uśmiecha się, szczerzy zęby, a Jasiowi wydaje się że postać mówi: ZABIJĘ CIĘ!!!.Mija miesiąc, drugi, trzeci, aż w końcu Jaś podchodzi do pani i mówi: Proszę pani, mogę wyrzucić tego klauna, bo on mnie straszy? Pani się zgodziła. Jaś po lekcjach wychodząc ze szkoły widzi głowę na stercie śmieci na podwórku szkolnym. Szczęśliwy wraca do domu. Jedząc obiad spostrzega w ogrodzie straszydło śmiejące się i krzyczące: MARNY TWÓJ LOS!!!!!
Minął rok szkolny. 1 września dzieci siadające w ławce patrzą na martwe ciało Jasia wiszące na kaloryferze. Uśmiecha się i rusza ustami; WAS TEŻ CZEKA TAKA ŚMIERĆ!!!
dziękuję Marcelinie za wszystkie te pasjonujące
opowieści i przepraszam za to że troszkę je zmieniam,
ale nie pamiętam ich dokładnie, minęło kilka miesięcy.
Pozdrawiam, twoja kuzynka Ola:)
przepraszam za te podkreślenia itd. ale mam zepsuty komputer i sam mi tak robi.
OdpowiedzUsuń